Pozycja spoczynkowa języka

Czasem podczas rutynowych badań prowadzonych przez pediatrę, a czasem dopiero w przedszkolu lub szkole okazuje się, że wędzidełko podjęzykowe dziecka nie jest prawidłowo zbudowane. Wpływa to na wystąpienie nieprawidłowej pozycji spoczynkowej języka i szereg trudności, które się z tym wiążą. Wada wymowy to tylko jedna z nich.

Co to jest pozycja spoczynkowa języka?

Język, który w danym momencie nie bierze udziału w żuciu, przełykaniu pokarmów czy mówieniu przyjmuje pewną powtarzalną pozycję w jamie ustnej. Prawidłowo powinien całą powierzchnią przylegać do podniebienia twardego, a czubek języka winien być umieszczony za górnymi zębami. W praktyce zdarza się, że język całą swoją masą spoczywa na dnie jamy ustnej lub wsuwa się miedzy górne i dolne siekacze. Wówczas mówimy o nieprawidłowej pozycji spoczynkowej języka.

Dlaczego język nie chce „przytulać się” do podniebienia?

„Winę” za to ponosić może między innymi nieprawidłowo zbudowane wędzidełko podjęzykowe. Zbyt krótkie lub silnie napięte powoduje „ciągnięcie języka w dół”. Dlatego musi on cały czas pokonywać opór tego fałdu skórnego.

Skutki nieprawidłowej pozycji spoczynkowej języka

Można powiedzieć, że skutki są odczuwalne dla dziecka już od pierwszych chwil pobytu na świecie, ale nawet w łonie matki dziecko ssąc piąstkę lub paluszek utrwala już nieprawidłowe sposoby ułożenia języka. Tuż po urodzeniu da się zaobserwować trudności w ssaniu piersi lub kłopoty z prawidłowym przystawieniem dziecka do piersi. Z czasem utrwala się nieprawidłowy sposób przełykania, co z kolei wpływa na wysklepianie się podniebienia twardego oraz kształt łuków zębowych. A jeśli one nie przyjmą docelowo prawidłowego kształtu może to wpłynąć na nieprawidłową budowę zgryzu, niewłaściwe rozmieszczenie uzębienia. W skrajnych przypadkach (na szczęście rzadkich) mogą pojawić się problemy paradontyczne czyli utrata zębów ze względu na niedostatecznie silne osadzenie ich w łukach zębowych.

Jeśli ktoś cierpi z powodu bruksizmu (niekontrolowane zgrzytanie zębami podczas snu) lub częste bóle głowy, to także powinien sprawdzić stan swojego wędzidełka i pozycję spoczynkową języka. Skrócone wędzidełko może być pośrednią przyczyną tych przykrych dolegliwości. Nieprawidłowa pozycja spoczynkowa języka wpływa też na nieprawidłową wymowę wielu głosek, albo ogólnie nieprawidłową dykcję. Skutkuje także różnymi dysfunkcjami stawu żuchwowo skroniowego: przeskakiwanie, trzeszczenie, niemożność szerokiego otwarcia ust. To z pewnością przekłada się na dyskomfort podczas leczenia stomatologicznego.

Mówiąc prościej skrócone wędzidełko a w efekcie nieprawidłowa pozycja spoczynkowa języka wiele rzeczy utrudnia. Powoduje szereg objawów i trudno nam czasem zrozumieć, że mogą wiązać się z nieprawidłową budową anatomiczną jamy ustnej.

Co zrobić, jeśli pozycja spoczynkowa języka jest nieprawidłowa?

Jeśli podejrzewasz u siebie lub dziecka, że język nie leży prawidłowo możesz zgłosić się do specjalistów celu jego oceny. Do kogo się zgłosić? Do logopedy / neurologopedy, stomatologa, stomatologa – chirurga, ale też do laryngologa. Każdy z nich powinien umieć ocenić stan wędzidełka i pokieruje Cię dalej. Jeśli jest wskazanie do zabiegu podcięcia wędzidełka podjęzykowego, to zarówno przed zabiegiem, jak i po nim trzeba podjąć ćwiczenia języka.

Ale ćwiczenia po zabiegu to nie wszystko. Pod kierunkiem logopedy trzeba wyćwiczyć i utrwalać nową – prawidłową pozycję spoczynkową języka.

Zobacz też, jak sprawdzić u dziecka, czy wędzidełko pod językiem jest za krótkie >>

Autorka: Magdalena Tomczyk, logopeda

Zobacz inne artykuły w tym dziale:

Krótkie wędzidełko podjęzykowe jest jedną z najczęściej spotykanych wad anatomicznych, ale rzadko bywa przyczyną niemówienia. Wpływa natomiast na jakość wymowy.

Jeśli dziecko nie mówi, to trzeba szukać przyczyn tego stanu i prześledzić przebieg ciąży, porodu i rozwoju dziecka od samego początku. Jeśli już jest czas, aby dziecko mówiło, a mowa się nie pojawia, to należy koniecznie zgłosić się na konsultację do logopedy / neurologopedy, który przeprowadzi dokładny wywiad, zbada dziecko i rozpozna, co jest przyczyną tego, że mowa się nie rozwija. W trakcie badań może okazać się, że wędzidełko jest krótkie lub skrócone, jednak zwykle ten objaw sam w sobie nie jest podstawą do stwierdzenia opóźnienia w rozwoju mowy.

Logopeda może też pokierować dziecko na dodatkowe badania i konsultacje do innych specjalistów.

Jak rozpoznać, że wędzidełko jest skrócone?

Jednoznacznie może to stwierdzić specjalista, na przykład logopeda, ale są pewne objawy, które mogą sugerować, że budowa wędzidełka podjęzykowego jest nieprawidłowa. Należą do nich:

  • trudności z przystawianiem dziecka do piersi lub problemy podczas samego karmienia piersią od samego początku (bolesność piersi lub brodawek, niedostateczne ściąganie pokarmu)
  • nadmierne ślinienie się dziecka obserwowalne zarówno w fazie snu, jak i czuwania,
  • wady zgryzu, które mogą być widoczne już u noworodków,
  • wady wymowy, spowodowane tym, że język w jamie ustnej nie układa się prawidłowo i spoczywa na dnie jamy ustnej zamiast na podniebieniu.

Jak sprawdzić czy dziecko ma skrócone wędzidełko?

Rodzic może to sprawdzić podczas snu dziecka odchylając jego bródkę, gdy dziecko leży na wznak. Czubek języka umieszczony za górnymi zębami świadczy o prawidłowym napięciu mięśniowym. Czubek języka „zawieszony” pomiędzy górnymi a dolnymi siekaczami, za dolnymi lub na nich może świadczyć o skróceniu wędzidełka podjęzykowego. Gdy rodzice zaobserwują takie zjawisko, należy jak najszybciej udać się na konsultację do logopedy. Oceni on budowę anatomiczną jamy ustnej dziecka. W przypadku zbyt krótkiego wędzidełka może okazać się konieczne przeprowadzenie zabiegu frenotomii (frenulotomii). Tuż przed nim i zaraz po nim konieczne jest wykonywanie ćwiczeń. UWAGA: nie musi być widoczne to słynne „serduszko z języka”, by s

Czasem pozycja języka nie jest jednoznaczna. Raz sprawdzając podczas snu zaobserwujemy prawidłową pozycję spoczynkową, innym razem nieprawidłową. W takiej sytuacji też warto poprosić logopedę o konsultację. Oceni on co jest przyczyną tej zmienności.

Prawidłowa pozycja spoczynkowa języka sprawdzana podczas snu – język podniesiony za górne siekacze
Nieprawidłowa pozycja spoczynkowa języka sprawdzana podczas snu – język umiejscawia się pomiędzy górnymi i dolnymi siekaczami

Autorka: Magdalena Tomczyk, logopeda

Zobacz inne artykuły w tym dziale:

Późny rozwój mowy może przynieść wiele konsekwencji w późniejszym okresie życia dziecka. Część dzieci, u których późno rozwinęła się mowa ma problemy w nauce. W takiej sytuacji późny rozwój mowy może być zarówno przyczyną, jak i wspólnym mianownikiem. To, co jest przyczyną późnego rozwoju mowy może być też przyczyną słabszego potencjału dla innych zdolności poznawczych. Dlatego tak ważne jest, by od pierwszych chwil życia dziecka zdobywać wiedzę o rozwoju mowy, obserwować dziecko i wprowadzać wiedzę do codziennego życia. Jak więc rozpoznać, że czy dziecko ma dobre podłoże do rozwoju mowy?

Okres rozwoju przed pojawieniem się mowy

Inaczej okres przedjęzykowy, niemowlęcy. Niemowlę nie wydaje dźwięków mowy, ale już trenuje umiejętności potrzebne do porozumiewania się. W logopedii nazywany jest okresem melodii (tak nazwał go Leon Kaczmarek – twórca logopedii w Polsce). W tym okresie rozróżnia się trzy fazy:

  • krzyku i płaczu – 0-3 miesiące życia dziecka, w której dziecko informuje o swoich potrzebach poprzez krzyk i płacz,
  • głużenia – 3-6 miesiąc życia dziecka, nazywany też potocznie gruchaniem, bo niemowlę wydaje dźwięki gardłowe i tylnojęzykowe, oparte na spółgłoskach, zwłaszcza gdy są w dobrym nastroju i dobrze się czują. Głużą wszystkie dzieci, także niesłyszące lub mające znaczne uszkodzenie słuchu,
  • gaworzenia – 6 – 9 (12) miesiąc życia dziecka, ten etap jest bardziej intencjonalny. Dziecko zaczyna odtwarzać proste dźwięki słyszane w otoczeniu. Dźwięki te są oparte na spółgłoskach i samogłoskach. Dzieci niesłyszące nie gaworzą.

W tym okresie trzeba intensywnie obserwować dziecko i od początku „zagadywać” do niego wydając różne dźwięki, wypowiadając proste słowa. Co ważne – od początku życia dziecka trzeba mówić do niego pełną formą słów. Zmiękczanie głosek, które nie są miękkie może spowodować, że dziecko zapamięta ten wzorzec językowy i tak będzie mówiło. Mam tu na myśli mówienie typu: „chćeś tloche źupki” zamiast „chcesz trochę zupki”. Myślę, że już wiesz, o co chodzi.

Jak mówić do dziecka?

Codziennym ojczystym językiem. Bez zmiękczeń, a nawet omijając zdrobniałą formę słów, bo w języku polskim są one po prostu dłuższe, przez co mniej zrozumiałe i trudniejsze do powtórzenia.

Skutki używania nieprawidłowej formy głosek w komunikacji z dzieckiem

W gabinetach logopedycznych mamy nierzadko do czynienia z takimi zaburzeniami mowy, które powstały w wyniku intencjonalnego zniekształcania przez dorosłych głosek. Praca nad tymi zaburzeniami jest bardzo żmudna. Dzieci mają tak głęboko zapisane te pierwotne nieprawidłowe wzorce językowe, że nadpisanie nowych jest dla nich ogromnym wysiłkiem. Potrzebna jest ogromna praca nad częścią słuchu odpowiedzialną za rozpoznanie prawidłowej i nieprawidłowej mowy, praca nad uzyskaniem prawidłowej wymowy. Ale to dopiero początek. Później następuje utrwalanie nowego sposobu mówienia krok po kroku i wytworzenie nowego nawyku. To ostatnie chyba jest najbardziej trudne i wyczerpujące dla dzieci.

Żeby lepiej zrozumieć, z czym zmaga się dziecko, które uczy się nowego nawyku w mówieniu trzeba wyobrazić sobie, że mówimy kontrolując brzmienie niemal każdego słowa. To trochę tak, jakbyśmy chodząc zastanawiali się nad każdym krokiem. Po co do tego doprowadzać, skoro od początku można kształtować prawidłowe wzorce językowe?

Co zrobić z dziadkami, którzy zwracają się do dziecka zniekształcając mowę?

Mamy potwierdzają w rozmowach, że potrafią przestawić się na „dorosły” sposób mówienia do dziecka, ale problem pojawia się w relacjach z dziadkami. Co wówczas robić? Trzeba przeprowadzić wielokrotne rozmowy z nimi, być może dać do przeczytania ten artykuł i przypominać. Konsekwentnie i nieustępliwie przypominać.

Inne wyznaczniki potencjału do rozwoju mowy

Nie można pisać o podłożu do rozwoju mowy nie wspominając o tym, co działo się przed jego narodzinami oraz w czasie porodu, tuż po nim i w pierwszym roku życia dziecka w ogóle. Zastanawiając się nad tym trzeba przypomnieć sobie,

  • jak przebiegała ciąża?
  • czy podczas ciąży były jakieś niespodziewane sytuacje?
  • czy w czasie ciąży mama zażywała jakieś leki?
  • jak przebiegał poród?
  • jak długo trwał?
  • jaki był stan dziecka po porodzie?
  • jak rozwijał się maluch w pierwszym roku życia? (pod każdym względem – trudności w innych niż mowa sferach rozwojowych w pewnym stopniu mogą prognozować, jak będzie przebiegał rozwój mowy)
  • jakie było napięcie mięśniowe dziecka po porodzie i w kolejnych miesiącach?
  • jak przebiegał rozwój ruchowy w pierwszym roku życia?
  • jak przebiegało karmienie w pierwszym roku życia?
  • czy dziecko w pierwszym roku życia miało kontakt z mediami elektronicznymi? (nie chodzi tylko oglądanie bajek, ale też o włączoną przez wiele godzin telewizję w pomieszczeniu, gdzie przebywa dziecko)
  • czy w rozwoju komunikacji dziecka w pierwszym roku życia pojawiały się etapy opisane wyżej?
  • czy dziecko cierpi na jakieś choroby? jeśli tak, to jakie?
  • czy w rodzinie występują jakieś choroby? jakie?

Każda wątpliwość w odpowiedzi na te pytania działa obciążająco. Inaczej mówiąc: im więcej takich obciążeń w wywiadzie, tym potencjał do rozwoju mowy jest słabszy. Należy wówczas wzmóc czujność i jak najwcześniej szukać pomocy, wsparcia w różnych specjalistycznych ośrodkach wspomagających rozwój dziecka. Warto intensywnie pogłębiać wiedzę na temat rozwoju, by umieć świadomie zawalczyć o rozwój dziecka.

Autorka: Magdalena Tomczyk, logopeda

Zobacz inne artykuły w tym dziale:

Nawet jeśli pogoda nie dopisuje, albo za oknem jest pora roku niesprzyjająca zabawom w piasku, warto w domu stworzyć okazję do kontaktu z jego fakturą, albo czymś, co będzie go przypominało. Taka zabawa zajmuje dziecko na długie minuty i niesie ze sobą wiele korzyści także dla rozwoju mowy. Po pierwsze pobudza sferę motoryki małej, która jest bardzo ważna dla prawidłowego rozwoju mowy i wymowy. Po drugie uwrażliwia lub odwrażliwia dłonie (w zależności od tego, czy dziecko czuje się komfortowo dotykając czegoś sypkiego, co jest chropowate, czy też nie).

Co będzie potrzebne do rysowania na piasku?

Aby bawić się w rysowanie na piasku nie trzeba wybierać się na plażę. Wystarczy zaopatrzyć się w naczynie, do którego nasypiemy czysty piasek lub jego odpowiednik,  np. kaszę manną. W formie naczynia sprawdzą się plastikowe lub drewniane tacki, a każda z nich może dostarczyć innych wrażeń dotykowych. Uwaga: kasza manna na plastikowej tacce może się elektryzować i utrudniać tworzenie rysunków. Wybierając tackę zwróć uwagę, by miała jednolity kolor na dnie. Wtedy obrazki będą lepiej widoczne.

Aby rysować na piasku potrzebny jest oczywiście piasek lub jakaś jego alternatywa  na przykład kasza manna, drobna tarta bułka, ryż. Rysowałam z użyciem każdego z tych produktów i zdecydowanie polecam piasek kwarcowy. Ale pozostałe sypkie produkty też mają duże walory sensoryczne. W dalszej części artykułu będę używać nazwy piasek.

Do zabawy w malowanie z dzieckiem na piasku możesz wykorzystać przeróżne akcesoria. Przede wszystkim palce i dłonie, bo to o  ich stymulację najbardziej chodzi. Oprócz tego warto zgromadzić trochę przedmiotów, które pozwolą robić różne wzory:

  • ołówki do rysowania na piasku albo patyczki z gumową końcówką,
  • gumowa piłeczka z miękkimi kolcami,
  • foremki do wycinania ciastek i pierników,
  • grzebień o szeroko rozstawionych, tępo zakończonych zębach,
  • małe wałki drewniane do  wygładzania powierzchni piasku,
  • miotełkę, szufelkę i szmatkę, żeby pozamiatać i pościerać, kiedy coś się rozsypie, a to na pewno nieuniknione. 😉

To wyszperałam gdzieś na dnie kuchennej szuflady:

Rysowanie na piasku jako forma stymulacji

Rysując na piasku dostarczamy dłoniom różnorodnych wrażeń czuciowo-ruchowych. Szorstki piasek pobudza receptory w opuszkach palców silnie na nie oddziałując.

Wykonując różnorodne rysunki na piasku dłonie trenują ruchy precyzyjne. W ten sposób przygotowujemy dziecko   do nauki pisania. Bawiąc się piaskiem można ćwiczyć też chwyt pęsetkowy (przesypywanie piasku trzymanego między palcem wskazującym i  kciukiem). Wykonywanie rysunków na piasku doskonale pobudza też wyobraźnię. Do tego można użyć po prostu własnych palców i dłoni, albo wspomóc się różnymi akcesoriami.  Zabawa jest przednia i dla małych i dla dużych! Do tego bardzo uspokaja i wycisza.  Ale nie jest ona dla wszystkich. Maluchy poniżej 3 roku życia nie powinny się bawić w tego typu zabawy ze względów bezpieczeństwa. Osoby, które lubią sterylną czystość też niech sobie raczej odpuszczą, bo jednak podczas zabawy trochę się tego piasku rozsypie.

Zabawy z tacką piaskową – garść inspiracji

Oto kilka pomysłów na wykorzystanie tacki z piaskiem do zabaw wspomagających małą motorykę i wrażliwość sensoryczną.

Zabawa 1: Taki wzór wykonujemy do piosenki „Wlazł kotek na płotek”. Jedna sylaba to jedna kreska. Najpierw śpiewając i prowadząc prowadząc rączkę dziecka po kreskach narysowanych na papierze, a później śpiewamy i rysujemy wzór na piasku. Co i kiedy rysujemy?

Wlazł kotek na płotek – kreski pionowe

I mruga – kreski poziome

Ładna to piosenka – kreski poziome

Niedługa – kreski poziome

Nie długa, nie krótka – kreski poziome

Lecz w sam raz – kreski poziome

Zaśpiewaj koteczku – kreski poziome

jeszcze raz – kreski poziome

Zabawa 2: Taki wzór można wykonać do piosenki „Słoneczko późno dzisiaj wstało”. Piosenkę znajdziesz w Internecie. Podczas śpiewania zwrotki rysujemy koło, a podczas refrenu promienie. Najpierw na papierze, a potem na piasku.

Zabawa 3. Rysujemy konkretne wzory. Możemy zacząć od łączenia kropek, a potem przejść do rysowania szlaczków.

Zabawa 4. Przechodzimy do bardziej skomplikowanych obrazków. Młodszym dzieciom częściowo trzeba będzie pomóc w ich wykonaniu, ale mogą też wspólnie z dorosłymi tworzyć część obrazu. Na tym etapie przydadzą się też akcesoria, które znajdziecie w domu, a które pozwolą rysować różne wzory na piasku. Oto kilka pomysłów na mniej i bardziej zaawansowane rysunki piaskowe.

Lody dla ochłody – rysunek wykonany palcami i końcówką ołówka do rysowania na piasku
Krajobraz – rysunek zrobiony za pomocą foremek do ciasta i palców (większość elementów powstała przy pomocy foremek, poza pniem drzewa, który narysowaliśmy palcami).
Ślady zwierzaka. Nie wiem jakiego 🙂 Powstały przy użyciu palców: kciuka, wskazującego i środkowego.
A tu już garnek i solenie wody w garnku.
Mały wałek do ciasta można wykorzystać do narysowania, a właściwie odciśnięcia okręgów. Co to będzie?
Samochód! 🙂

Długo można się tak bawić, bo poza korzyściami sensorycznymi, zabawa także wycisza. Nie zapomnij zaangażować dzieci do wspólnego sprzątania po zabawie! 🙂

Autorka: Magdalena Tomczyk, logopeda

Zobacz inne artykuły w tym dziale:

Pierwsze słowa dziecka pojawiają się około roku. Z miesiąca na miesiąc powinno ich przybywać w zasobach słownictwa czynnego. Słownictwo czynne to jest aktywnie używane przez dziecko jako narzędzie porozumiewania się. Jednak nie wszystkie dzieci rozpoczynają mówienie zgodnie z normami rozwojowymi.

Późni mówcy – kto to taki?

Późni mówcy (z angielskiego late talkers) to dzieci późno zakwitające, u których pierwsze słowa pojawiają się z dużym opóźnieniem w stosunku do norm rozwojowych. Według klasyfikacji DSM V określani są jako LLE (Late Language Emergence), czyli dzieci z późnym pojawianiem się mowy.

Late talkers w badaniach

Niedawno przeprowadzone badania wykazały, że u 31% dzieci, których mowa pojawiła się późno stwierdzono zaburzenia ze spektrum autyzmu i globalne opóźnienie rozwoju (źródło: pubmed.gov). W tej samej grupie badanych 80% dzieci przekraczało zalecany w danym wieku czas oglądania telewizji. Blisko 1/3 z tych dzieci miała słabe środowisko językowe w domu.

Mowa a rozwój poznawczy

Problem późnej mowy częściej dotyka chłopców niż dziewczynki, ale nie oznacza to, że można go ignorować. Nie warto. Dlaczego? Rozwój poznawczy dziecka najintensywniej przebiega pomiędzy 2 a 5 rokiem życia. Jeśli w tym czasie rozwój mowy spóźnia się o rok lub dwa, to przekłada się też na rozwój poznawczy i społeczny. Rodzice mają jednak wiele możliwości, by stymulować rozwój mowy i zapobiegać późnemu pojawieniu się mowy. Od pierwszych miesięcy życia dziecka mogą tworzyć sprzyjające środowisko i bacznie obserwować, jak rozwija się mowa dziecka.

Autorka: Magdalena Tomczyk, logopeda

Zobacz inne artykuły w tym dziale:

Wierszobajki to krótkie wierszowana bajki dla dzieci nagrane w formie audio. Nie wszystkie dzieci umieją słuchać, nie wszystkie dzieci skupiają uwagę na słuchaniu. Warto rozwijać tę umiejętność na przykład poprzez słuchanie bajek lub krótkich wierszyków.

Żuk, autor: Jan Brzechwa

Źródło: zasoby własne

Autorka: Magdalena Tomczyk, logopeda

Zobacz inne artykuły w tym dziale:

Czy Twój maluch zna już najważniejsze kolory? Jeśli nie, to gdy tylko zaczyna mówić zdaniami możesz próbować zacząć go uczyć. Nauka kolorów (tak potocznie się określa ten etap) przebiega w dwóch krokach. Najpierw uczy się rozpoznawać kolory, a potem je dodatkowo nazywać. Jak nauczyć dziecko kolorów?

Od czego zacząć naukę rozpoznawania i nazywania kolorów?

Najlepiej od tej barwy, która jest jego ulubioną! Choć nie należy się do niej zbytnio przywiązywać, bo w jednym tygodniu ulubionym może być kolor niebieski, a w drugim czerwony. Maluchy – na szczęście w tej sytuacji – nie są zbyt wierne preferencjom. Dlatego możemy, podążając za aktualnymi upodobaniami dziecka, wprowadzać stopniowo kolejne kolory. Na początek wybieramy jeden kolor i poświęcamy mu dużo uwagi każdego dnia, przede wszystkim trenując wzrok w poszukiwaniu tego koloru w otoczeniu i przedmiotach codziennego użytku. Często pytamy o ulubiony kolor, gdy znajdziemy się w innym otoczeniu  „gdzie jest zielony?” albo „co jest zielone?” i prosimy dziecko o wskazanie. Ulubionego koloru poszukujemy też podczas zabaw.

Jak „grać w zielone?” – inspiracje do zabaw

Załóżmy, że akurat wybraliście do opanowania kolor zielony. Skorzystajcie z poniższych propozycji zabaw. W przykładach użyty jest kolor zielony, lecz analogicznie wprowadzamy inne najważniejsze barwy: czerwony, żółty, niebieski, pomarańczowy, fioletowy.

  • Dzień zielonych ubrań – zakładamy na siebie coś zielonego
  • Wybierz tylko zielone klocki / kredki / guziki / spinacze do bielizny
  • Dokończ zdania „zielony jak…” (dziecko wymienia przedmioty lub istoty, które mają zielony kolor)
  • Zielony detektyw – szukamy koloru zielonego w różnych pomieszczeniach lub miejscach do przechowywania. Podpowiem Ci, że najlepszym do tego miejscem są: lodówka, szafka kuchenna pełna różnokolorowych sprzętów, miejsca w plenerze, pudło z zabawkami dzieci, książeczki dla dzieci.

Jak nauczyć dziecko kolorów? – rozpoznanie i nazywanie

W krok za rozpoznawaniem barw powinno pójść ich nazywanie. To już trudniejsza sztuka, zwłaszcza dla mówiących po polsku. Sprawa jeszcze bardziej się komplikuje, gdy dziecko równocześnie uczy się angielskich nazw. Czasem obserwuję takie zjawisko u przedszkolaków. Ledwie nauczyły się nazywać kolory w ojczystym języku, a już poznają ich angielskie odpowiedniki. Co się wówczas dzieje? Ponieważ angielskie nazwy są krótsze od polskich, dziecko woli ich właśnie używać. Umówmy się: green wymawia się łatwiej niż zie-lo-ny, apozostałe nazwy wypadają podobnie.

Jeśli maluch opanowuje właśnie nazywanie barw po polsku, można spróbować wyłączyć na jakiś czas naukę ich angielskich odpowiedników lub przynajmniej w różnych sytuacjach używać ich sekwencyjnie. Wymawiając angielską nazwę koloru, dodać także polską. Ten etap mieszania i zamieniania nazw barw po jakimś czasie mija i nie należy się nim martwić.

Nauka kolorów to jeden z najprzyjemniejszych etapów. Wykorzystaj je go do treningu uwagi wzrokowej.

Autorka: Magdalena Tomczyk, logopeda

Zobacz inne artykuły w tym dziale:

Wierszobajki to krótkie wierszowana bajki dla dzieci nagrane w formie audio. Nie wszystkie dzieci umieją słuchać, nie wszystkie dzieci skupiają uwagę na słuchaniu. Warto rozwijać tę umiejętność na przykład poprzez słuchanie bajek lub krótkich wierszyków.

Piesek, autor: Marta Kazek

Ten wierszyk napisany przez logopedę Martę Kazek jest częścią e-booka „Kreatywne wierszyki ćwiczące buzię i języki”. Wierszyki, które znajdziecie w książeczce to świetny sposób na językową zabawę z maluchami. Łatwe językowo i przyjemne w odbiorze wierszyki dobrze jest czytać powoli, by maluch zdążył zakodować płynące z nich słowa. W poniższym nagraniu możesz posłuchać przykładowej interpretacji w wykonaniu Magdy Tomczyk.

„Kreatywne wierszyki ćwiczące buzię i języki” można zakupić jako e-book na stronie akademiamowy.eu. E-book jest teraz częścią zasobów Mowobudzika, więc dostajesz w pakiecie z programem.

Autorka: Magdalena Tomczyk, logopeda

Zobacz inne artykuły w tym dziale:

Wierszobajki to krótkie wierszowana bajki dla dzieci nagrane w formie audio. Nie wszystkie dzieci umieją słuchać, nie wszystkie dzieci skupiają uwagę na słuchaniu. Warto rozwijać tę umiejętność na przykład poprzez słuchanie bajek lub krótkich wierszyków.

Chory Kotek, autor: Stanisław Jachowicz

Źródło bajki: wolnelektury.pl

Autorka: Magdalena Tomczyk, logopeda

Zobacz inne artykuły w tym dziale:

Głoska co to takiego? Czy głoska i litera to to samo? Niektórzy używają tych słów zamiennie, jednak znaczą one coś innego. Przeczytaj i dowiedz się, jak najprościej je odróżnić.

Czym głoska różni się od litery?

Ok, skoro ustaliliśmy już, że głoska i litera czymś się między sobą różnią, pora wyjaśnić szczegóły. Wyobraź sobie, że głoska to najmniejszy dźwięk mowy, najmniejsza cząstka mowy, którą słyszymy lub jesteśmy w stanie wypowiedzieć. Litera z kolei jest zapisem głoski, jej obrazem graficznym. Mówiąc inaczej: głoski zapisujemy przy pomocy liter. Jeśli dziecko ma wadę wymowy, to oznacza, że wypowiada głoskę lub głoski niezgodnie z normami językowymi. Logopedzi rozróżniają jeszcze wadę wymowy i zaburzenie mowy, ale o tym innym razem 🙂

Czym są normy językowe?

Normy językowe dotyczące sposobu wypowiadania (inaczej: realizacji) głosek mówią, jak powinna ona brzmieć oraz jak układają się narządy mowy podczas jej wypowiadania. Określają nawet, jak kierowane jest powietrze lub czy podczas wymowy głoski wybrzmiewa głos. Na przykład głoski szumiące, czyli SZ, Ż, CZ, DŻ powinny być wypowiadane z czubkiem języka uniesionym za górne zęby. Tymczasem spotykane są sytuacje, gdy ktoś wymawia głoski szumiące bez unoszenia czubka języka za górne zęby. Taki sposób mówienia to nie tylko kwestia estetyki, ale też wysiłku jaki musi włożyć osoba, by wybrzmieć te głoski. To przekłada się na komfort mówienia dla samego mówcy, który może bardziej się męczyć mówiąc niepoprawnie oraz na komfort odbioru dla słuchaczy.

Delikatna prośba 🙂

To krótkie wyjaśnienie zamieszczam w ramach cyklu „dogadać się z logopedą”. Jeśli nie przywiązujesz wagi do dokładnych nazw, to… wyobraź sobie dźwięk, którego bardzo, ale to bardzo nie lubisz słuchać. Już? Przypomnij sobie, jak chowasz głowę w ramionach, gdy go słyszysz 🙂 Teraz wyobraź sobie, że są osoby, które może i trochę nadmiernie przywiązują wagę do słów, ale na takie „podmianki” reagują mniej więcej tak jak Ty, na drażniący dźwięk. Jeśli możesz unikaj zamieniana tych nazw. Nasze logopedyczne uszy będą Ci za to wdzięczne 😃

Masz ochotę zgłębić temat głosek i liter? Zajrzyj do artykułu z ćwiczeniami na blogu Logopedia Praktyczna. Zobacz też inne artykuły na blogu Kuźnia Mowy.

Autorka: Magdalena Tomczyk, logopeda

Zobacz inne artykuły w tym dziale:

Copyright ©2021 Studio Logograf Sp. z o. o. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Polityka prywatności | Regulamin